Dziesięć rzeczy jakich nie należy robić w Sardynii

, , Tagi , , , , ,

Sardynia jest wspaniałą wyspą położoną w samym sercu ciepłego i krystalicznie czystego  Morza Śródziemnego. Pomimo, iż administracyjnie wyspa przynależy do Włoch, przez mieszkańców kraju uznawana jest za odrębne terytorium posiadające własną kulturę i podejście do spraw doczesnych. Duży wpły na to ma jej długa i niezwykła historia, u podstaw której leży kultura nurgijska – pierwotna i nie mająca nic wspólnego z kulturą Włoch. Wciąż kultywowane zwyczaje sprawiają, iż przybywając na Sardynię, należy przestrzegać kilku zasad, które mają na celu okazanie szacunku mieszkańcom wyspy, a także nie narażania nas na złamanie prawa.

Dziesięć rzeczy jakich nie należy robić w Sardynii:

Nie od dziś wiadomo, iż Włosi wykazują duże przywiązanie do regionu, z którego się wywodzą. Ma to bezpośredni związek z historią tego niezwykłego kraju. Znany z lekcji historii podział na państewka włoskie widoczny jest nawet w dwudziestym pierwszym wieku. Nazwanie Sardyńczyka – Włochem z pewnością będzie dla niego ujmą. Być może nie zwróci nam uwagi w miejscu publicznym, niemniej jednak pozostawi to głęboki niesmak.

Drugą rzeczą, na którą należy uważać przybywając na Sardynię, jest pytanie o jej położenie. Turyści pytający o to, gdzie położona jest wyspa, narażają się nie tylko na śmieszność, ale i wzbudzają niechęć pośród miejscowych.

Co jeszcze denerwuje Sardyńczyków? Chęć upodobnienia się do mieszkańców wyspy. Podobnie jak w większości krajów, również na Sardynii występują charakterystyczne i przykuwające uwagę przybyłych gości zwroty. Przebywając w Polsce większość turystów wykrzykuje przy każdej okazji słowo ,,cześć’’, na Sardynii słowami tymi są ,,ajo’’ oznaczające ,,chodźmy’’ oraz ,,eja’’ zaczące ,,tak’’. O ile przybyłym turystom powtarzanie na każdym kroku tych sformułowań wydaje się sympatyczne, o tyle ogromnie działa na nerwy mieszkańcom wyspy.

Pamiętajmy, iż Sardyńczycy podobnie jak my są narodem niezwykle rodzinnym oraz gościnnym. Udając się do restauracji pamiętajmy, iż nietaktem jest proszenie o niewielką przekąskę. We Włoszech spożywanie posiłku nie jest koniecznością utrzymującą organizm przy życiu, lecz ceremonią, podczas której zacieśnia się więzy rodzinne i przyjacielskie. Trwająca nawet dwie godziny kolacja stanowi prawdziwą ucztę, w skład której wchodzą wyłącznie specjały miejscowej kuchni.

Toasty na Sardynii

Podobnie wygląda to w kwestii alkoholu. Odmówienie toastu, bądź chociażby skosztowania miejscowych trunków traktowane jest jako wielkie faux pas. Pamiętajmy o tym, zwłaszcza znajdując się w rejonie Nuoro i Barbagia. Niewiele osób świadomych jest, iż na Sardynii wytwarzane są znakomite piwa kraftowe. Możliwość skosztowania choć jednego z nich powinno być dla przybyłych dużym wyróżnieniem. Z tego względu warto wpaść do Hop Carner w Cagliari, na San Antocio odwiedzić Rubiu, a w nim Birrificio Artigianale e Brew Pub, a w Alghero  – L’altra vineria.

Szacuje się, iż na Sardynii liczebność owiec znacząco przewyższa liczbę mieszkańców. Biorąc pod uwagę, iż na wyspie nie ma autostrad, zwierzęta zaczęły swobodnie korzystać w lokalnych dróg. Mieszkańcy są do nich przyzwyczajeni do tego stopnia, iż traktują je jako równoprawnych uczestników ruchu. Wybierając samochód jako główny środek transportu warto o tym pamiętać. Gdy na ulicy dostrzeżemy ogromne stado owiec, warto poczekać, aż spokojnie przejdą. Bez względu, czy jest ich dziesięć czy dwieście. Nie warto próbować przemieszczać się wraz z nimi, gdyż grozi to zatargiem z miejscowymi pasterzami. Ekspresyjni Sardyńczycy mogą wówczas nie tylko wejsć w spór słowny, ale i użyć siły.

Czy na Sardynii można zabrać do domu piasek albo muszlę?

Sardynia jest jednym z niewielu krajów, w którym za wywóz muszli lub piasku czy kamieni, grozi wysoka kara. Pełna zróżnicowanych plaż, w tym miejsc dziewiczych zachowała wiele ze swojego pierwotnego wyglądu. Z tego względu w niektórych miejscach obowiązuje całkowity zakaz plażowania i kąpieli. Za wywóz białego piasku grozi do dziesięciu tysięcy euro kary. Dla przykładu na plaży La Pelosa władze w obawie przed utratą piasku zabroniły turystom leżenia na ręcznikach. Każdy, kto pragnie skorzystać z kąpieli słonecznych zobowiązany jest do posiadania specjalnej maty, którą można zakupić przed wejściem na plażę. Znany jest przypadek pary, która chciała wywieźć z Sardynii blisko czterdzieści kilogramów złocistego piasku, za co została dotkliwie ukarana.

Rozmawiając z mieszkańcami wyspy pamiętajmy, iż sardyński to język, a nie dialekt. Osoby, które w rozmowie wspomną o dialekcie mogą obrazić rozmówcę. Z tego względu przed przybyciem do nieznanego kraju, warto zapoznać się z jego kulturą.

Siesta na Sardynii

Na Sardynii między godziną 12:30 a 16:30, czyli w godzinach które postrzegane są przez wyspiarzy jako najcieplejsze, trwa znana na całym świecie siesta. To wówczas wszyscy Włosi udają się do domów na obiad i rozkoszują kilkugodzinną przerwą w pełnieniu obowiązków. W tym czasie miasta zamierają, a plaże pustoszeją. Planując wycieczkę, zwiedzanie, a nawet opalanie i kąpiele w morzu, warto uszanować miejscowe zwyczaje i nie demonstrować swojego niezadowolenia z powodu zamkniętej restauracji czy sklepu.

Polacy przebywający na Sardynii najczęściej otrzymują mandaty za palenie. Zakaz obowiązuje na plażach w różnych częściach wyspy. Wprowadzone przepisy mają za zadanie ochronę naturalnego dziedzictwa Sardynii, a także osób, które wbrew sobie narażone są na wdychanie groźnego dla zdrowia dymu tytoniowego. Mandat dla niezdyscyplinowanych może wynieść nawet 500 euro. Ta dotkliwa kara potrafi skutecznie zniechęcić do zapalenia kolejnego papierosa. Policja strzegąca porządku często pojawia się na plażach i pobliskich promenadach. Mieszkańcy zdają sobie sprawę, iż jest to jedyna metoda chroniąca ich piękny kraj i czyste powietrze przed konsumpcjonizmem oraz idącym za nim zatruwaniem środowiska. Z tego względu przed przybyciem na wyspę warto poczytać o miejscowych zwyczajach.

Poprzedni

San Teodoro – największy kurort wakacyjny na Sardynii

TOP 10 miejsc do odwiedzenia na Sardynii

Następny

Dodaj komentarz